Najpopularniejsze systemy bukmacherskie
08 czerwca 2022

Systemy bukmacherskie – poznaj wszystkie rodzaje

Najpopularniejszym systemem jest oczywiście progresja. Nawet mniej zaznajomieni gracze kojarzą ten termin i mają z nim różne wspomnienia. Jedni sowicie się na nim obłowili, a drudzy wręcz przeciwnie. Zazwyczaj stosuje się ją na zakłady remisowe. Mianowicie wybieramy konkretną drużynę i typujemy jej remisy. Zazwyczaj systemy bukmacherskie są oparte na matematyce i wymagają zastosowania prostych wzorów. Najlepiej przeanalizować wszystkie schematy i wybrać ten najbardziej odpowiedni, co najlepiej zrobić w Excelu gdzie możemy przygotować rozpiskę i na konkretnych przykładach przeanalizować, jaki system do nas pasuje. Jeśli lubimy ryzyko, powinniśmy skierować uwagę na systemy związane z progresją np. System d’Alemberta. Dla cierpliwych graczy z kolei odpowiednia będzie strategia stawkowania procentowego, która nakierowana jest przede wszystkim na niski profit, ale w przypadku porażki nie narażamy się na utratę dużej części naszego bankrollu.

Systemy bukmacherskie – rodzaje

Tzw. “niedzieli gracze” zwykle nie korzystają z systemów bukmacherskich. Mówimy tutaj o hobbystycznym obstawianiu spotkań za niskie kwoty, które nie narusza np. na domowego budżetu. Mimo to bardziej doświadczeni gracze stosują odpowiednie systemy, które w konsekwencji mają pomóc w notowaniu stałego profitu.

Na pierwszy rzut oka niektóre z nich w teorii wyglądają na trudne do zrozumienia. Jednak jeśli się już z nimi zapoznamy, to większość z nich wydaje się dość banalna. Poniżej prezentujemy najważniejsze z nich:

  • Progresja
  • Płaska stawka
  • System Martingale
  • System Fibonacciego
  • System Kelly’ego
  • System d’Alemberta
  • 1-3-2-6
  • System Paroli
  • System modulowany
  • System Lucky 15
  • System Greenwood
  • Stawkowanie procentowe
  • System Oscara Grinda
  • Polish middles
  • System Labouchere’a

Jak obstawiać mecze systemem? ←←←

Najprostszy system bukmacherski – progresja

Mówiąc systemy bukmacherskie, myślimy po pierwsze, progresja. Na czym on dokładnie polega? System opiera się na bardzo prostym założeniu – stopniowo zwiększamy stawkę, aż do osiągnięcia upragnionej wygranej. Z jednej strony, progresja wydaje się rozwiązaniem idealnym bowiem, każda zła passa musi się kiedyś skończyć. Z drugiej jednak system ten wymaga od nas posiadania dużego budżetu i co chyba ważniejsze ogromnych zasobów cierpliwości.

Najczęstszym wariantem progresji jest system bukmacherski polegający na wyborze jednej drużyny i stawianiu na jej remisy. System opiera się na założeniu, że nawet najlepsze zespoły, chociaż kilka razy w sezonie zdobywają jedno oczko. Abstrahując od pewnej wygranej w perspektywie czasu, zastanówmy się nad zyskownością takiej inwestycji.

Dla przykładu weźmy sytuację, w której zamierzamy grać progresją na remisy pewnej drużyny. Nasza stawka wejściowa będzie wynosić 50 zł, a średni kurs 3,0. Jeżeli wygralibyśmy na pierwszym poziomie, nasz czysty zysk wyniósłby 100 zł, a nasza inwestycja jedynie 50. Jeśli jednak sytuacja byłaby odwrotna i pierwszy zakład byłby przegrany, na drugim poziomie musielibyśmy postawić już 100 zł, a nasz czysty zysk wyniósłby 150 zł. Biorąc pod uwagę złą passę, idąc dalej w naszej progresji, aby nie stracić postawionych na wcześniejszych poziomach pieniędzy, musielibyśmy obstawiać wciąż wyższymi stawkami. Tak na przykład przy poziomie 4, nasza całkowita ilość zainwestowanych pieniędzy wyniosłaby 500 zł natomiast ewentualny czysty zysk jedynie 100 zł.

Przykładowe systemy bukmacherskie – płaska stawka

Innym dość mocno rozpowszechnionym systemem bukmacherskim jest granie tak zwaną płaską stawkę. Na czym dokładnie polega taka forma obstawiania? System płaskiego stawkowania opiera się stawianiu zawsze tej samej, określonej ilości pieniędzy, zależnej od naszego aktualnego budżetu. Rozwiązanie takie ma na celu zminimalizowanie szansy naszego bankructwa bowiem, nasza stawka zależna jest od naszej ilości pieniędzy na koncie.

Dla przykładu na naszą grę dysponujemy 500 zł. Naszą płaską stawkę ustalamy sobie na poziomie 5 procent naszego budżetu, co oznacza, że każdy zakład będziemy grać za kwotę 25 zł. Jeśli przydarzy się nam gorsza passa, przy poziomie np. 300 zł ponownie przeliczamy naszą płaską stawkę, która w tym momencie będzie wynosić już 15 zł. Odwrotnie, w przypadku osiągnięcia zysku i wzrostu budżetu do kwoty 700 zł, nasza stawka również wzrasta i będzie wynosić 35 zł. Jak w opisywanym przykładzie, proponujemy zmianę stawkowania co 200 zł budżetu, ale stanowi to kwestię umowną, zależną od wyjściowej ilości pieniędzy.

Nieświadomy system – Martingale’a

Prawie każdy odnoszący sukcesy gracz posiada strategię lub system gry. Niektórzy obstawiający sport robią to często nawet podświadomie, nieświadomi faktu, że korzystają z tego systemu. System zakładów Martingale’a istnieje co najmniej od XVIII wieku, kiedy John Henry Martindale, właściciela kasyna w Londynie, używał tej strategii w grach losowych.

Porzućmy jednak zarys historyczny i przejdźmy do teorii. Owy system oznacza podwojenie w przypadku przegranych zakładów, dopóki nie odniesiemy zwycięstwa. W praktyce jeśli postawimy 100 zł i wygramy taki zakład, to odkładamy naszą stawkę i odkładamy ją na bok jako zysk. Jeśli z kolei przegrasz taki zakład, to podwajamy stawkę do 200 zł, aż teoretycznie odzyskasz wszystkie swoje straty.

Jest to system podobny do progresji, lecz tutaj nie bierzemy pod uwagę tylko remisów. Zakładamy przede wszystkim, że po 3 lub 4 zakładach, w końcu karta się odwróci i odzyskamy utopioną kwotę przy poprzednich zakładach.

System Fibonacciego – matematyka ma sens

Z Fibonaccim każdy z nas miał do czynienia w szkole, kiedy nauczycielka wbijała nam do głowy jego system na lekcjach matematyki. To co miało nam kompletnie nie przydać się w codziennym życiu, ma jednak wykorzystanie między innymi w bukmacherce. System włoskiego matematyka ma bowiem bardzo szerokie zastosowanie.

Sekwencja Fibonacciego może być używana jako system obstawiania zarówno w grach kasynowych, jak i zakładach sportowych. Gracze jednak podchodzą do niej sceptycznie i możemy ją uznać za ciekawostkę. Mimo to postaramy się na chłopski rozum wyjaśnić na czym konkretnie polega. Sekwencja nazwana na cześć włoskiego matematyka zawiera progresywny ciąg liczb. Począwszy od 0 i 1, każda liczba w sekwencji jest sumą dwóch bezpośrednio poprzedzających liczb.

Podobnie jak inne systemy, ta strategia wymaga utrzymywania stałego rozmiaru jednostek. Dodatkowo jesteśmy zmuszeni do zwiększania wysokości stawki za każdym razem, kiedy przegrywamy. Dzięki temu możesz odzyskać swoje straty, stawiając kolejny zakład z powiększoną kwotę. Za każdym razem, kiedy kupon okaże się przegrany, musisz przesunąć jedną liczbę w górę ciągu Fibonacciego. Jeśli z kolei wygrasz, to przesuwamy dwie liczby jednostki w dół ciągu. Oczywiście liczba jednostek powinna być pomnożona przez stałą stawkę.

Pamiętaj, że ciąg Fibonacciego postępuje od 1 w następujący sposób:

1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89 itd. Pozostałe liczby ciągu są sumą dwóch poprzednich.

Czy warto zatem korzystać z takiego procesu obstawiania? Teoretycznie jest on bardzo łatwy i gwarantuje zysk, przy np. obstawianiu remisu, ale musisz posiadać nieograniczone saldo oraz stawiać odpowiednie kursy, więc idealnie ten system się sprawdzi przy grze czarne/czerwone w ruletce. Wówczas mamy około 47% szans na zwycięstwo.

System Kelly’ego – licz ze wzoru

Kryterium Kelly’ego zostało opracowane w 1956 roku przez amerykańskiego naukowca Johna L. Kelly’ego, który pracował jako badacz w New Jersey. Kelly pierwotnie opracował formułę, aby pomóc firmie w problemach z zakłóceniami sygnału telefonicznego na odległość. W tamtym okresie zapewne nie zdawał sobie sprawy, że jego system będzie wykorzystywany do zakładów bukmacherskich.

W trakcie analizy okazało się, że jest to skuteczny sposób na maksymalizację zysku w połączeniu z udaną strategią selekcji typów. Strategia ta wymaga pewnego wzoru matematycznego, który pozwoli nam na ocenę ryzyka danego typu:

(AP-Q) / A

Gdzie:

A to nasz kurs na dane zdarzenie. W przypadku kursów dziesiętnych musimy odjąć 1.

P to prawdopodobieństwo wygranej zakładu.

L to prawdopodobieństwo przegranej, czyli 1 – L.

Wygląda to na pierwszy rzut oka bardzo groźnie dla osób, które nie czują się komfortowo z matematyką, ale już wyjaśniamy na przykładzie kursu 2,50.

Jeśli przykładowo według naszych obliczeń dane zdarzenie ma kurs 2,40, ale ostatecznie kurs u bukmachera wynosił 2,50, to korzystając ze wzoru:

((1.50 x 0,416)-0,584) / 1,50 = 2,67%

Oznacza to, że na taki wynik powinniśmy postawić 2,67% naszego budżetu przeznaczonego na zakłady u bukmachera.

Na pierwszy rzut oka możemy zauważyć, że taki system ma zatem sens przy tzw. valuebetach, czyli typach po wysokich kursach, które mają zawyżony kurs w stosunku do naszej oceny ryzyka.

System d’Alemberta – nie wpaść w spiralę

System D’Alemberta jest jednym z prostszych systemów obstawiania. W rzeczywistości ma on wiele wspólnego z systemem Martingale’a, ponieważ oba posiadają cechy charakterystyczne dla progresji – w tym przypadku negatywnej progresji. W skrócie obejmuje zwiększenie wielkości stawek po przegranym zakładzie i zmniejszenie ich po zwycięskim zakładzie. Jest powszechnie stosowany przy równych stawkach.

Tę strategię można podzielić na cztery zasady

  1. Wybranie jednostki podstawowej – najlepiej takiej, aby nie przekraczała 5%. Np. 2% twojego budżetu na grę.
  2. Zagraj pierwszy zakład za wspomnianą jednostkę.
  3. Zwiększ stawkę po przegranej – po każdym przegranym zakładzie stawka musi wzrosnąć o jedną podstawową jednostkę stawki. Jeśli na przykład zacząłeś z 10 zł, to w przypadku przegranej zwiększysz stawkę do 20 zł. Jeśli następnie ponownie przegrasz, zwiększysz stawkę do 30 zł.
  4. Zmniejsz stawki po wygranej – po każdym zwycięskim zakładzie, stawka następnego zakładu powinna zostać zmniejszona o jedną podstawową jednostkę stawki.

Na pierwszy rzut oka powyższy system jest dość prosty. Czy jednak działa w praktyce? Nie ma wątpliwości, że strategia D’Alemberta może pomóc Ci wygrać pieniądze w krótkim okresie. Możesz zarobić nawet wtedy, gdy przegrasz więcej zakładów niż wygrasz. Aby jednak wyjść na plus, potrzebna jest jednak odpowiednia sekwencja wyników, a z tym bywa oczywiście różnie. Łatwo możemy się zakopać w spirali porażek, które są potem trudne do odrobienia.

1-3-2-6, czyli mnożenie stawek

Następny system bazujący na progresji. To dość prosty schemat do pojęcia, który możemy używać do obstawienia gier w kasynie czy w zakładach bukmacherskich.

Tym razem omówimy ten system na przykładzie ruletki i zakładu na czerwone lub czarne. Dobierzmy początkową stawkę w wysokości 10 zł. Jeśli twój pierwszy zakład okaże się zwycięski, to zgromadzisz łącznie 20 zł. Następnym krokiem jest postawienie kolejnego zakładu o wielkości jednostki razy 3 (stąd w nazwie systemu trójka). Wobec tego postawimy na szali 30 zł. Podobnie to działa przy dwójce i szóstce.

1 zakład – 10 zł zysku

2 zakład – 30 zł zysku

3 zakład – 20 zł zysku

4 zakład – 60 zł zysku

Konkludując – jeśli twoją jednostką będzie 10 zł oraz zastosujesz się do tego systemu, to przy czterech wygranych, zgarniesz na czysto 120 zł.

Podobnie jak w innych systemach istnieje zagrożenie, że możemy dużo przegrać. Dajmy na to przy porażce podczas drugiego oraz czwartego kroku, stracimy najwięcej, czego inne kroki nam całkowicie nie zrekompensują.

System Paroli – podwajanie stawki

Po raz kolejny opisywany przez nas system najlepiej się sprawdza w obstawianiu ruletki, chociaż można go oczywiście wykorzystywać w przypadku zakładów sportowych.

W najprostszej formie ten system dotyczy podwojenia zakładu po każdej wygranej, aż do osiągnięcia trzech kolejnych wygranych. Ta taktyka była stosowana z pewnym powodzeniem od XVI wieku – konkretnie we włoskiej grze karcianej znanej jako Basset.

Tak jak wspomnieliśmy, celem tego systemu jest uzyskanie trzech kolejnych wygranych z rzędu, przy czym z każdą wygraną podawajmy naszą stawkę. Wyjaśnimy to na przykładzie ruletki. Jeśli postawimy na czarne i przegramy, to wówczas obstawiamy naszą jednostkę ponownie. W ten sposób gracz będzie kontynuował „stałe obstawianie”, nigdy nie zmieniając kwoty zakładu, dopóki nie przyniesie wygranej. Gdy ta nadejdzie, wówczas stawia na dwie jednostki, a jeśli przegra, to następuje powrót do pierwszego punktu i do wyjściowej jednostki.

Ta strategia opiera się na założeniu, że wygrane i przegrane pojawiają się w seriach. Gracz może maksymalizować zyski, obstawiając więcej podczas serii wygranych, a mniej podczas serii przegranych.

System modulowany – polecany przez profesjonalnych typerów

System, który jest polecany przez wielu profesjonalnych typerów. Nie da się ukryć, że stawkowanie modulowane może przynieść bardzo dobre efekty w postaci zarobku. Na czym konkretnie polega?

Gracz ze zdefiniowanym budżetem określa na początku maksymalną kwotę, którą chciałby wydać na zakłady. Następnie dzieli ją przez 10 i w ten sposób otrzymuje tak jakby wartość jednej jednostki. Na każdy zakład typer może postawić od 1 do 10 jednostek, a jego decyzja zależy od szacowanego prawdopodobieństwa na pomyślność danego zdarzenia. Zakłady z dużą szansą powodzenia powinny być obstawiane ze stawkami od 7-10 jednostek, a te najbardziej ryzykowne od 1-3 jednostek.

Niejako przy codziennej grze spora liczba graczy używa takiego systemu. Każdy z nas pod pewnym względem dobiera stawkę do odpowiedniego kursu i ryzyka.

System Lucky 15 – skrojony pod wyścigi

Jak sama nazwa niejako wskazuje – system opiera się na 15 zakładach o równej wartości na selekcje w czterech oddzielnych rodzajach zakładów: cztery single, sześć debli, cztery treble i jeden zakład AKO złożony z czterech zdarzeń. W Lucky 15 tylko jedna selekcja musi zostać rozliczona poprawnie dla gracza, aby otrzymać zwrot. Jest to system, z którego najczęściej korzystają gracze w wyścigach konnych.

W uproszczeniu wygląda to tak:

Zakład Selekcja Liczba zakładów
Singiel 1, 2, 3, 4 4
Dubel 1+2, 1+3, 1+4, 2+3, 2+4, 3+4 6
Trebel 1+2+4, 1+3+4, 2+3+4 4
AKO z 4 zdarzeniami 1+2+3+4 1

Główną wadą systemu Lucky 15 jest to, że wszystkie 15 zakładów zawieramy po takiej samej stawce. Oznacza to, że nie jesteś w stanie dostosować swojej stawki do tego, który z twoich wyborów jest dla ciebie najbardziej odpowiedni.

Alternatywą jest dodanie wszystkich zakładów do kuponu osobno. To pozwoliłoby graczowi postawić więcej pieniędzy na zakłady singlowe i AKO, które wydają się dla niego najbardziej prawdopodobne.

Ogromną zaletą tego systemu jest fakt, że nawet jeśli nawet dwa zdarzenia okażą się nietrafione, to przy doborze odpowiednich kursów, możemy na tym systemie sporo zarobić.

System Greenwood – idealny na duży kapitał

Jeden z najbardziej ryzykownych systemów. Jest to niejako mieszanka progresji oraz stałego profitu. Krótko mówiąc: obstawiasz tak dużo, że jeśli wygrasz, pokryjesz stratę poniesioną z poprzednich zakładów. Już na pierwszy rzut oka prowadzi nas do myśli, że sporo ryzykujemy i skutki mogą być opłakane.

Przejdźmy do sedna, czyli omówmy jak wygląda ta strategia gry u bukmachera. Na początku określamy wygraną jaką oczekujemy – dajmy na to 100 zł. Ta stawka oczywiście jest zależna od twojego wkładu i całego budżetu na grę. Kwota zakładu opiera się na oczekiwanej wygranej i kursie na zakład.

Wzór wygląda tak:

(W / ((K-1)x10)) x10

Gdzie W to nasza zakładana wygrana, a K to kurs.

Najlepiej przetestować to na przykładzie. Jeśli oczekujemy wygranej na poziomie 100 zł, a kurs 1,8, to kwota depozytu na dany zakład powinien wynieść 125 zł. W przypadku niepowodzenia zakładu stracimy 125 zł. Na drugi zakład powinieneś przewidzieć zysk na poziomie 225 zł (100+125). W tym przypadku podwyższamy także kurs np. do 2.0. Wówczas mamy do wygrania nieco więcej niż zakładaliśmy – konkretnie o 10 zł więcej. Wspomniany wzór stosujemy do następnych kroków w systemie.

Gracz musi posiadać duży kapitał i wykazywać się ogromną odpornością psychiczną w przypadku wielu porażek.

Stawkowanie procentowe – w cierpliwości siła

Bardzo podobny system do płaskiej stawki. Są jednak pewne różnice, które przeważają na jedną i drugą stronę.

Plan stawkowania procentowego głosi, że powinieneś ponownie obliczyć swoją stawkę za każdym razem, gdy twój bankroll wzrośnie (w przypadku wygranej) lub spadnie (w przypadku porażki). Poniekąd wzór na stawkowanie procentowe jest bardzo prosty. Biorąc pod uwagę, że nasz kapitał na grę wynosi 2000 zł, a stawkę określamy na 5%, to pierwszy zakład obstawiamy za 100 zł.

Jak wyglądają kolejne kroki w przypadku porażki lub wygranej takiego zakładu? Zakładamy kurs 2.00. Nie bierzemy oczywiście pod uwagę podatku, który w legalnych zakładach bukmacherskich musimy oczywiście zapłacić z własnej kieszeni.

  1. Wygrana – wówczas nasz bankroll zostanie powiększony o 100 zł, czyli do 2100 zł. W takim przypadku obliczamy ponownie 5% z nowej stawki i wówczas stawiamy następny zakład za 105 zł.
  2. Przegrana – nasz budżet maleje o 100 zł, czyli do 1900 zł. W takim przypadku obliczamy ponownie 5% z nowej stawki i wówczas stawiamy następny zakład za 95 zł.

Biorąc pod uwagę następne zakłady, mnożymy nasz bankroll przez ustaloną na początku stawkę początkową i w zależności od wygranej lub przegranej, odpowiednio podwyższamy lub zmniejszamy kwotę zakładu.

Dość szybko możemy zauważyć, że ten system jest dostosowany dla cierpliwych graczy, którzy nie oczekują szybkiego zarobku. Do odpowiednich gratyfikacji potrzebujemy bowiem czasu i cierpliwości. Ogromnym atutem jest jednak fakt, że przy stawkowaniu procentowym nie jesteśmy narażeni na nagłą stratę naszego budżetu i możemy nim dysponować w zależności od przegranych zakładów. Jeśli mamy ciąg kilku nietrafionych kuponów, wówczas nasza stawka proporcjonalnie spada, a my mamy szansę się odkuć i ponownie wrócić do np. początkowej kwoty.

System Oscara Grinda – zysk w dłuższej perspektywie

Zgodnie z wyliczeniami ekspertów, tylko zdarzenia o kursie 2,0 lub wyższym są odpowiednie, aby odnieść sukces w tej strategii. Ponownie zatem rozważymy system pod kątem gier kasynowych, który idealnie się do tego nadaje. Gracz na początku powinien określić jednostkę stawki oraz wartość bankrollu, co ma kluczowe znaczenie w procesie gry tym systemem.

Istotą systemu Oscara Grinda jest osiągnięcie zysku na koniec każdego cyklu obstawiania (np. 10 kroków), którego czas trwania obstawiający określa według własnego uznania. Sam proces gry jest dość trywialny. W przypadku przegranej wysokość kolejnego zakładu pozostaje na tym samym poziomie, a w przypadku wygranej wzrasta o jedną jednostkę.

Przykładowo nasza stawka wynosi 20 zł, a początkowy budżet ustaliliśmy na 200 zł. Przy kursie 2.0, nasze konto będzie wyglądało w nadchodzący sposób:

Numer zakładu Rozliczenie Stawka Bankroll
1 Przegrana 20 180
2 Wygrana 20 200
3 Wygrana 40 240
4 Przegrana 40 200
5 Wygrana 40 240
6 Wygrana 60 300
7 Przegrana 60 240
8 Przegrana 60 180
9 Wygrana 60 240
10 Wygrana 80 320

Po dziesięciu zakładach mamy zatem profit na poziomie 120 zł. Po tym cyklu możemy wrócić do początkowej stawki (20 zł) lub ustalić nową, oczywiście biorąc pod uwagę zysk z 10 zakładów. Zmienić możemy także długość cyklu.

Niewątpliwie strategia Oscara może przynieść zysk w dłuższej perspektywie. Nie można jej jednak nazwać idealną strategią, ponieważ wiąże się z ryzykiem utraty środków przy 2-3 przegranych zakładach, choć tak można powiedzieć o każdym systemie. Będziemy potrzebować dokładnej analizy każdego zdarzenia, aby wyjść na plus.

Polish middles

Polski system gry, który nie jest zbyt popularny na świecie. Za powód możemy uznać ogromne ryzyko i możemy przypisać go bardziej w stronę hazardu niż do zakładów bukmacherskich, które bądź co bądź mamy szansę jakoś przeanalizować.

Przy odpowiedniej strategii może przynieść jednak duży zysk w dłuższej perspektywie. Ta strategia obstawiania składa się z dwóch zakładów na różne linie bramek (np. handicap), tak aby zaliczyć profit, jeśli linia lub suma bramek wypadnie poza zakres. Standardowy system “middle” ma ograniczone ryzyko, ponieważ zakładamy, że przynajmniej jeden zakład zostanie rozliczony poprawnie, tak przy polskiej wersji możemy przegrać dwukrotnie, co wiąże się z ogromnym ryzykiem.

Przejdźmy do przykładu, który najlepiej zilustruje na czym konkretnie polega ten system. Przede wszystkim musimy zaznaczyć, że pasuje on idealnie do specyficznych zdarzeń. Suma odwrotności kursów powinna być bowiem mniejsza niż 1,00.

Zakład 1: Drużyna A -5,5 handicap po kursie 2,45 w bukmacherze X

Zakład 2: Drużyna B +4,5 handicap po kursie 2,45 w bukmacherze Y

Bierzemy pod uwagę równe stawki na oba zakłady w dwóch różnych bukmacherach. Nasz system przyniesie profit pod warunkiem, że drużyna A nie wygra dokładnie 5 punktami, “A” musi zatem wygrać o 6 punktów lub więcej. Z kolei “B” przy zwycięstwie o 4 punkty lub mniej także daje nam profit.

Potencjalny zysk wynosi zatem 22,5%, co obliczamy ze wzoru:

(Kurs obu zdarzeń – liczba zdarzeń) / liczba zdarzeń

Gorzej to wygląda ze stratą, ponieważ nasz wkład przy niekorzystnych rezultatach zostaje umoczony w 100%.

Jak widać jest to dość hardkorowy system, w którym bardzo ryzykujemy. W dłuższej perspektywie może przynieść duże straty, a poszukiwanie takich zdarzeń jest bardzo trudne i czasochłonne. Między innymi dlatego systemy Middle czy Polish Middle są trudne dla przeciętnego gracza, lecz na pewno mają kilku swoich zwolenników.

System Labouchere’a

System Labouchere polega na malejącej progresji. Powstał on w nawiązaniu do gry w ruletkę. Na czym dokładnie polega? Na początku gracz sam powinien narzucić sobie kwotę, którą chce wygrać, a przy tym może skorzystać z kodów bonusowych u legalnego bukmachera. Ustaloną kwotę należy zapisać ją jako sumę dodatnich liczb całkowitych, a następnie ułożyć te liczby w dowolny ciąg. Przy pierwszym zakładzie powinna interesować go kwota, która jest sumą pierwszej i ostatniej liczby z listy.

W przypadku wygranego zakładu gracz skreśla dwie liczby z listy. Jeżeli jednak zakład okaże się przegrany, trzeba dopisać przegraną kwotę na koniec swojego ciągu. Taki proces zachodzi do chwili, w której gracz nie ma już wystarczającego budżetu, by postawić kolejny zakład.

Spójrzmy jak może to wyglądać na przykładzie. Przyjmijmy, że gracz chciały wygrać 200 złotych. Tę kwotę może rozpisać w następujący sposób:

10 + 10 + 30 + 40 + 50 + 60

Wszystkie składniki tego działania układamy w postaci ciągu, ale jak wspominaliśmy – kolejność gra tutaj roli. Załóżmy, że ciąg będzie przedstawiał się bez większych zmian, a zatem następująco: 10, 10, 30, 40, 50, 60. Według zasad systemu Labouchere pierwszy zakład, na który zdecyduje się gracz to suma pierwszej i ostatniej liczby ciągu, czyli 10 i 60, co daje nam 70. Oznacza to, że ten zakład postawimy za 70 złotych.

System Labouchere najlepiej sprawdza się przy kursach dziesiętnych ok. 2,0, które możemy często spotkać chociażby przy zakładach związanych z handicapem. Zatem aby użyć tego systemu przy odpowiednich typach gracz powinien posiadać sporą wiedzę dotyczących poszczególnych wydarzeń lub posiłkować się wnikliwą analizą meczu.

Czy systemy działają w bukmacherce?

Wszystko zależy od naszych umiejętności obstawiania. Jeżeli nasz procent trafionych typów jest na wysokim poziomie, dobry system bukmacherski w znacznym stopniu pomoże nam zmaksymalizować nasze zyski. Odwrotnie, kiedy nasze typy w większości są nietrafione, nawet najlepszy system nie sprawi nagle, że zaczniemy wygrywać. Reasumując, systemy bukmacherskie działają, ale są jedynie narzędziem wspierającym gracza, a nie czystym sposobem na wygrywanie.

Sprawdź systemy bukmacherskie w grze u bukmacherów

Z pewnością pozyskałeś sporą wiedzę na temat systemów bukmacherskich, którą warto wykorzystać w praktyce. Poniżej przestawiamy listę bukmacherów, u których przy rejestracji konta otrzymujemy atrakcyjne bonusy. Jest to zatem idealna okazja, by przetestować systemy bukmacherskie, korzystając jednocześnie z promocji.

Bukmacher Typ promocji Odbierz Kod
NobleBet Bonus nawet do 2520 PLN Kod promocyjny Noble Bet
TOTALbet Freebet 39 PLN Kod promocyjny TOTALbet
Fortuna Bonus o wartości 830 PLN Kod promocyjny Fortuna
STS Bonus za aktywność 60 PLN Kod promocyjny STS
bio-burzynski

Bartosz Burzynski

Zawodowo Content Manager. Praca to moja pasja, ponieważ wiąże się z marketingiem sportowym i branżą rozrywkową, z którą związany jestem od ponad dekady. Zakłady bukmacherskie jednak to nie tylko praca, ale także hobby. Obstawiam od 18 roku życia. Specjalizuję się w typowaniu tenisa, ponieważ prywatnie jestem wielkim fanem tenisa, a przede wszystkim Igi Świątek.